Tego się nie da wytłumaczyć :D

Pewnego wieczora przy szklance whisky siedzi sobie mężczyzna w barze i mówi:
– Nie da się tego wytłumaczyć, nie da…
Zaciekawiony barman, dopytuje o co chodzi:
– O co chodzi, powiedz Pan, może razem to wytłumaczymy?
– Nie, tego nie da się wytłumaczyć- odpowiada mężczyzna.
– Ale chociaż Pan powiedz.
Wiec mężczyzna zaczął opowiadać:

– Jestem rolnikiem i poszedłem ostatnio wydoić krowę. Nagle mnie coś kopnęło. Wziąłem sznurek i przywiązałem krowie obie nogi do palików. Ale za chwile znowu mnie coś kopnęło. Wiec dalej wziąłem sznurek i przywiązałem przednie nogi do palików. Za chwile coś mnie chlapnęło, pomyślałeś-ogon. Ale że nie było wolnych palików przywiązałem ogon do belki przy stropie. Sznurka nie było, wiec zdjąłem pasek od spodni. Stanąłem na stołki, uniosłem krowie ogon, podniosłem pasek i w tym momencie spasły mi spodnie. Do obory weszła żona. I tego nie da się wytłumaczyć.