Inżynier w piekle

Inżynier trafia do piekła. Trochę nie podobał mu się standard panujący w piekle, dlatego postanowił, że wprowadzi pewne udogodnienia. Po tygodniu zamontował on w piekle klimatyzację. Wszyscy zadowoleni po w końcu zrobiło się chłodniej. Minął kolejny tydzień i w toaletach pojawiły się spłuczki. Jeszcze kolejny, zwykłe schody zastąpiły schody ruchome. Inżynier stał się bardzo popularny w piekle. Pewnego dnia do diabła dzwoni Bóg i drwiąco pyta:
– I jak tam wam się, żyje tam na dole, he he?
Diabeł na to:

– Zaj*biście! Mamy inżyniera i już zamontował nam klimatyzację, spłuczki w kiblach a zwykłe schody zamienił na ruchome. Ale to nie koniec, bo podobno planuje dalsze udoskonalenia!
– Cooo?! Macie inżyniera! Jak on tam do was trafił. Zaszła jakaś pomyłka. Wyślijcie go do nas!
– Nie ma opcji. Inżynier zostaje u nas!
– Wysyłaj go na górę albo cię pozwę!
Na to diabeł śmiejąc się pod nosem:
– Taa, jasne. A skąd ty prawników weźmiesz?