Wizytacja w szkole

Do podstawówki z wizytacją na lekcji języka polskiego miał przyjechać Premier Polski Mateusz Morwiecki. Zdenerwowana Pani Grażyna zastanawiała się co by tu zrobić, żeby cała klasa, włącznie z Jasiem, „zabłyszczała” intelektem. Po kilku dniach analizowania jak tu nie zaliczyć wtopy, wymyśliła, że każde dziecko wypowie słowo na kolejną literę alfabetu. Aby uniknąć wtopy ze strony Jasia, który strasznie przeklinał, Pani stwierdziła, że Jaś zacznie alfabet, ponieważ sama nie znała żadnego przekleństwa na literkę A. Nastał dzień sądu, Premier usiadł w ostatniej ławce…

Pani Grażyna prosi Jasia:

– Jasiu, powiedz nam proszę jakieś słowo na literkę A.

– Automatycznie – odpowiedział Jasiu.

Pani Grażyna odetchnęła z ulgą… i mówi do Małgosi:

– Małgosiu, powiedz jakieś słowo na literkę B.

Nagle premier przerywa i zwraca się do Jasia:
– Jasiu, a Ty w ogóle wiesz co znaczy to słowo?
A Jasiu na to:
– Pewnie! Przyjmijmy, że Pana matka, jest ku**ą! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!